Obserwatorzy

sobota, 28 czerwca 2014

upgrade

Nie mam tematu, dzięki któremu mogłabym dodać jakiś tematyczny post, dlatego postanowiłam napisać troszkę o tym, co ostatnio się u mnie działo i o moich planach na najbliższy czas.
Nie pokazałam zdjęć z Krakowa, bo po prostu nie pojechałam. Już któryś raz "przejechałam" się na tym, że nie potrafię zadbać o swoje... tzn. było dla mnie tak oczywiste, że pojadę ( rzekomo miałam to zapewnione ze względu na to, co zrobiłam w projekcie), że nie przyszło mi do głowy, aby chodzić jeszcze i udowadniać, co zrobiłam. Byłam u pani dzień przed wyjazdem, żeby wyjaśniła mi kryteria, dzięki którym pojechały wyłonione osoby, po czym nauczycielka stwierdziła, że pojadę zamiast jej. Wtedy już tylko zakończyłam rozmowę, bo nie miała już ona sensu. Tak czy inaczej... najważniejsze, że nasz projekt się spodobał i wygraliśmy nagrodę ekspertów. W nagrodę cała nasza grupa jedzie na " weekend zwycięzców" w wybrane przez nas miejsce i terminie. Wstępnie planujemy wrześniową wycieczkę do Gdańska, ale zobaczymy jak to będzie. Miałam o tym pisać wcześniej, ale czekałam aż nabiorę dystansu do całej sytuacji, bo faktycznie wyprowadziła mnie poniekąd z równowagi... Okej, tyle na ten temat, bo mogłabym dużo mówić o tym, jak to niesprawiedliwa jest szkoła i ogólnie cały świat, ale nie o to chodzi...

Plany wakacyjne? Jakiś czas temu myślałam o znacznie większych eskapadach, ale teraz zmieniłam moje plany. Można powiedzieć, że zrobiłam hierarchię tego, co muszę zrobić w ciągu tych 2 miesięcy. Na dzień dzisiejszy odpuszczam sobie Londyn. Ciągle są jakieś 18-stki (w środę byłam na kolejnej), postanowiłam zapisać się na prawo jazdy, a dodatkowo uświadamiam sobie, że jestem przyszłoroczną maturzystką i zaczynam trochę ogarniać się z nauką. Chcę wyjeździć z instruktorem jak najwięcej godzin latem, żeby już w czasie roku szkolnego skupić się tylko na egzaminach i szkolnych obowiązkach.
Chciałam coś dodać, bo kolejny tydzień mam zaplanowany, a po dłuższej nieobecności na blogu nie wiem, o  czym pisać (dzisiaj też pomijam wiele wątków)... więc... o ile Agata (:*) nie zmieni naszych planów to jutro jedziemy na troszkę do Wrocławia do jej siostry. Wrócimy chyba już we wtorek, bo koleżanka zapraszała nas do siebie (nie będzie jej rodziców), a w czwartek jadę na kolejną 18, ale znacznie dalej (kolejny trip życia xd). Na razie byłoby na tyle. Lecę, po jakiegoś owocka. 
Jak Wasze świadectwa? Ja nawet nie odebrałam mojego, bo byłam we Wrocławiu, ale nie jest źle :D
Trzymajcie się i piszcie o swoich planach na te pierwsze wakacyjne dni.


2 komentarze:

  1. odbierzesz :D nie martw się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektóre rzeczy są naprawdę niesprawiedliwe. Miałam kilka podobnych sytuacji, a zgarniała najwięcej osoba, które się tylko podlizywała.

    OdpowiedzUsuń