Obserwatorzy

wtorek, 15 lipca 2014

nareszcie

Tego posta pisałam wczoraj, ale nadal działa mi tylko google :(

Przez ostatnie dni nie miałam w domu internetu. Nie chce mi się już rozpisywać na ten temat, ale działają mi tylko strony połączone z google, więc o żadnych fejsach itp. nie ma mowy...
Plusy z braku dostępu do wirtualnego świata jak najbardziej są  (więcej czytania książek, spędzania czasu z najbliższymi, zwierzakami), ale na litość- dajcie mi oglądać online moje seriale. :3 Totalnie nie wiem, co się dzieje, bo ani nie używam neta, ani telefonu.
Ogólnie rzecz biorąc... powoli kończę osiemnastkowy maraton, jeszcze ta sobota i robię sobie wolne na kilka tygodni. Kilka weekendów imprez (+ jedna środa) to zdecydowanie za dużo, muszę odwiedzić tatę i spożytkować czas jakoś inaczej.
Ostatnio moja frustracja spowodowana otaczającymi mnie ludźmi tak narasta, że już nie mogę się doczekać wyjazdu nad morze. Bardzo się cieszę, że w końcu pojadę nad Bałtyk. Mimo, że miałam okazję wypoczywać nad różnymi morzami (w tym w Afryce i Azji) to uwielbiam klimat polskiego wybrzeża. Pomimo tego, że na deptakach roi się od stoisk z kiczowatymi pamiątkami i nie tylko, to uwielbiam panującą tam atmosferę. Koniecznie potrzebuję tych kilku dni, aby się zresetować, oderwać od rodziny i znajomych.

Dzisiaj przyjechała do nas koleżanka mojej mamy. Można o Niej powiedzieć, że jest prawdziwą kobietą sukcesu... bardzo pozytywna, ma 5 dzieci, zwiedza takie miejsca na Ziemi, które póki co są tylko w mojej sferze marzeń, realizuje się zawodowo... można wymieniać i wymieniać. Właśnie takimi ludźmi chciałabym się otaczać, tzn. inspirującymi, pełnymi energii i wiedzącymi do czego w życiu dążą. Mimo, że wiele osób mówi, że pieniądze szczęścia nie dają, to ja się z tym nie zgodzę, ale to temat na dłuższą notkę. Pani I. opowiedziała nam tyle na temat żywności, którą teraz znajdujemy na sklepowych półkach, że zrobię chyba o tym osobny post, bo jest to przerażające. Moja potrzeba wyrażania swojego zdania znowu się nasila i mimo, że próbuję ją kontrolować, to chyba muszę zrobić tematyczne posty i dać upust tym wszystkim przemyśleniom, które gdzieś tam zamieszkały w moim umyśle... może mi to pomoże.
Na razie chyba to tyle... Ostatnie noce spędziłam razem ze świnkami morskimi mojego kuzynostwa (miałam je w opiece)... tak hałasowały, że dziś chcę się tylko wyspać. :)