Obserwatorzy

sobota, 24 stycznia 2015

zdj

Nie ukrywam, że spadł mi kamień z serca. Nie wiem jakim cudem, ale na szczęście działa mi laptop. Bałam się. że będę musiała oddać go na gwarancję, a oczywiście nie mam pojęcia gdzie jest paragon. Postanowiłam zrobić porządek w folderach, bo chcę oddać moje vaio do informatyka, a kompromitujących zdjeć było (i  nadal jest) na nim sporo. Jak już kiedyś wspominałam, mimo że nie jestem " prawdziwym" fotografem, potrafię nie dodawać zdjęć z powodu jakiś błahostek, które mnie denerwują. Dziś postanowiłam opublikować trochę fotografii, których wcześniej z różnych względów nie dodałam. Możliwe, że niektóre z nich są już w jakiś postach. Głównie są to zdjęcia z Włoch, ale też kilka z Niemiec i oczywiście z Polski. Dopóki się nie ogarnę, nie będę dodawała postów ze mną w roli głównej. Został mi jeszcze tydzień ferii i podczas tych dni mam zamiar skupić się na sobie, tzn. trochę zmian wizerunkowych, mentalnych, więcej nauki, zdrowsze jedzenie i powrót do ćwiczeń fizycznych (po studniówce się rozleniwiłam).

Mogłabym poruszać na moim blogu różne tematy, ale ostatnio zaczynam uzmysławiać sobie, że nie wiem kto tutaj zagląda (mam na myśli osoby, które znam). Bloga prowadzę głównie dla siebie i mam gdzieś to, co sobie o mnie niektórzy myślą... ale czasami wolę "ochłonąć", aby nie pisać zbyt emocjonalnie.

Znacie kanał Rozwojowiec na yt?  Jeśli jeszcze nie znacie, a tak jak ja interesujecie się rozwojem osobistym, to polecam :)









 widzę tu serce ;P


























piątek, 16 stycznia 2015

xx

 Dzisiaj troszkę "telefonowych" zdjęć. Przed chwilą zaczęłam oglądać studniówkowe zdjęcia robione przez fotografa/fotografów, ale tak jak przypuszczałam- nie warto się denerwować. Z reguły mam do siebie dystans, ale jak widzę swoją fotkę, która nadawałaby się na mema, to wolę ją wyłączyć. Za jakiś czas może dodam jeszcze studniówkowego posta, ale póki co naprawdę mam dość tego wątku.
 Dzisiejszego dnia w końcu po raz pierwszy oddałam krew. Wiadomo, że nie jest to najbardziej przyjemne uczucie (ja nawet już po oddaniu krwi dostałam mroczki przed oczami i czułam, że lekko odlatuję), ale sądzę, że nie jest to aż tak bolesne, aby tego nie robić... a przecież krew ratuje życie. Jeżeli macie możliwość to zachęcam Was do takiego daru.
 Właśnie zaczęłam ferie. Mam nadzieję, że spędzę je produktywnie... ale duuużo czasu muszę sobie zarezerwować na MŚ w piłce ręcznej + skoki narciarskie.

 1. że niby zaczęłam ćwiczyć 2. banan z biedry na trzebnickiej* 3. lewitująca Anita 4. stoję jak facet
1. próbny makijaż? 2. pierwszy legalny trip 3. 100 Marty telefonem 4. Dolar nie pomaga w nauce
czekolady
p.m. II

http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/egzotyczny-pajak-znaleziony-w-sklepie-w-miliczu,499022.html

niedziela, 11 stycznia 2015

studniówka

 Po imprezach raczej nie potrafię długo spać, dlatego już dziś dodaję zdjęcia z mojej studniówki. Było naprawdę fajnie i wiem, że będzie mi brakować tych ludzi, gdy już skończymy szkołę. Inteligentnie wzięłam ze sobą 3 pary butów, ale wszystkie wysokie, więc na niektórych zdjęciach widać mój ból xD Włączam pozytywne myślenie i mam nadzieję, że pan kamerzysta wytnie scenę, kiedy to chciałam efektownie przechylić Agatę i obie się wywróciłyśmy.

Zdjęcia te nie muszą być ładne, ważne że są pamiątką.

Na początek kilka z próby






Studniówka obiektywem mojego aparatu...







takie piękne tło




                                        ... i zdjęcia z facebook' owej strony mojej szkoły