Obserwatorzy

sobota, 28 lutego 2015

Troszkę się nie odzywałam, ale ostatnio niekoniecznie korzystam z komputera. Dzisiejszego wieczoru mam naprawdę dobry humor. Mimo, że muszę jeszcze wiele spraw doprowadzić do końca, to spokojnie sobie słucham muzyki i jestem zadowolona.
Krótko napiszę, co się u mnie działo przez ostatnie dni. 
Trzynastego pojechałam ze znajomymi na Grey'a... Ludzi było sporo- ale w dniu premiery to chyba normalne. Ogólnie film nie wywarł na mnie olbrzymiego wrażenia, ale przynajmniej miałam okazję porównać książkę z jej ekranizacją. Walentynki spędziłam tak jak co roku, czyli razem z rodziną obchodziłam urodziny, a zarazem imieniny mojego dziadka- Walentego :P 
Przez ostatni czas szukałam również jakiegoś auta dla mnie. Nie było to łatwe zadanie, bo trudno było znaleźć auto, które spełniałoby wszystkie moje wymagania i Kazia ( dziadka). Byłam na giełdzie, w komisach, ale żaden samochód nie sprawił, że chciałam go mieć " już now". Chyba najbardziej pożądanym przeze mnie autem był Nissan Micra, ale teraz cieszę się, że jego nie kupiliśmy. Na internecie znalazłam auto, które pokazałam dziadkowi i mimo tego, że nie jest 5drzwiowe to dziadek po nie pojechał. W czwartek po szkole ( jak już nie ogarniałam) zadzwoniła do mnie mama, abym wyszła na dwór. Gdy poszłam, na ulicy zobaczyłam auto z kokardą na środku i przyczepionymi balonami. Samochód naprawdę mi się podoba i wydaje mi się, że do mnie pasuje. Niby jest dziewczęcy, ale wyraz " twarzy" ma trochę chamski, więc OK! Dziękuję jeszcze raz za taki piękny prezent. Teraz to już w ogóle wszystkie najfajniejsze rzeczy mam białe + Kota.

                                                                             Kichająca i przeziębiona Klaudia :)




                                 Wrocław; z Dolarem idziemy spać; prawie wiosna; auto bez imienia

sobota, 7 lutego 2015

positive


Tak bardzo chciałabym gdzieś wyjechać na dłużej. Póki co, muszę jeszcze przez kilka miesięcy skupić się na tym, co może pomóc mi w rozpoczęciu kolejnego etapu życia- czyli na maturze.
Wiem, że często bywam leniwa i nie wypełniam swoich postanowień, dlatego co jakiś czas muszę szukać motywacji do działania. 
Ostatni tydzień był dość pozytywny. Ogólnie mam jakiś lepszy humor. Nadal z wieloma rzeczami trudno mi się pogodzić, ale cóż... nie warto walczyć z wiatrakami. Trzeba skupić się na tym, co jest na tyle realne, że możemy tego dokonać.
Jest już późno, a u moich dziadków chyba nadal trwa " senior party". Nawet nie schodzę na dół, żeby znowu czegoś nie zjeść :P
Jako, że nie mam teraz możliwości na jakiś ciekawy wyjazd, to dodaję posta " z niczego".
Wolę publikować zdjęcia zabytków, widoków itp.- zdecydowanie łatwiejsze są do fotografowania 
i obróbki niż ja... no ale cóż.

Pewnie dużo z Was ma jeszcze ferie, prawda? Jak je spędzacie? Szczęściarze :3











Polecicie jakąś pozytywną piosenkę? Mam zakaz słuchania dołujących kawałków xD