Obserwatorzy

piątek, 24 kwietnia 2015

absolwentka

Postanowiłam szybko podzielić się tym, co ostatnio dzieje się w moim życiu. Nie udzielam się tutaj, bo przygotowuję się do matury. Dzisiaj odebrałam świadectwo ukończenia liceum. Nie ukrywam, że troszkę się wzruszyłam. Szkoda, że już nie będę widywała tak często niektórych twarzy...  życie. Pewne rozdziały się kończą, żeby zaczynały się kolejne. Ciężko jest uwierzyć, że po tych 6 latach, które spędziłam w tym budynku ( wcześniej chodziłam tam do gimnazjum), teraz jestem już absolwentką ILO im. Armii Krajowej w Miliczu. 

,,popatrz jak wszystko szybko się zmienia, 
coś jest, a później tego nie ma.
człowiek jest tylko sumą oddechów, 
wiec nie mów mi że jest jakiś sposób.
chciałbym coś wiedzieć teraz na pewno, 
to moja udręka, to jej sedno. wiem tylko,
że wszystko się zmienia, coś jest a później tego nie ma.
to nie ściema, każda historia ma swój dylemat, 
ma swój początek i koniec jak poemat,
nowy temat, kreci i nęci, a później umiera.
nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie 
jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie.
dobre momenty, jak fotografie: 
zbieram w swej głowie jak w starej szafie.

i tak płynie czas, nie dogania nas, 
w każdym z nas czas, zatrzymuje się nie raz.''

Dzisiejszego dnia ewidentnie Kogoś brakowało. Ciężko zrozumieć, że świętujemy dzisiaj zakończenie szkoły, a w środę była pierwsza rocznica śmierci naszego Kolegi z klasy. 

Przez ten nadchodzący tydzień muszę się zabrać za ostatnie przygotowania przed maturką. Jestem pełna pokory. Jeśli zdam to będę bardzo wdzięczna Bogu, jeżeli nie... to jest przecież jeszcze tak dużo rzeczy do zrobienia.

Trzymajcie się cieplutko, nie siedźcie w domu... Piękna pogoda :3



Nie mogę się doczekać, kiedy skończą się wszystkie matury. Chcę w końcu wydostać się z tego " uwięzienia".
                                                                                                                           Buziaki,
                                                                                                                Klaudia, już nie licealistka