Obserwatorzy

niedziela, 31 maja 2015

 Hmm. Nie wiem jak Wy, ale ja trochę zagubiłam się w tym świecie. Mam na myśli to, że często zmieniam zdanie i ciężko mi podejmować jednoznaczne decyzje... i to na różnych płaszczyznach życia. Teraz mam dużo wolnego czasu, postanowiłam, że rozkręcam "swój" biznes i chcę się stać niezależna . Wiem, że marzenia warto zamienić w plan. Jestem osobą, która czasami obawia się reakcji innych, ale chcę w końcu zacząć żyć tak, jak na dany moment chcę. Nie chcę dłużej żałować, że czegoś nie zrobiłam. Mam pewne cele, które mam zamiar zrealizować w najbliższe 3 miesiące. Głównie chcę udowodnić sobie, że potrafię, ale przy okazji chcę pokazywać innym, że można wiele, wystarczy chcieć i konsekwentnie do tego dążyć. We wrześniu będę musiała się tutaj rozliczyć z moich planów, więc mam nadzieję, że się uda. Doskonale wiem, jak sztuczny jest dzisiejszy świat, głównie internet. Mnóstwo osób kreuje się na kogoś, kim nie są i przyznaję się, że pewnie i ja taki błąd czasami popełniam. Muszę zrobić porządek z niektórymi moimi kontami na stronach internetowych. Prywatny "fejs" póki co musi zostać, bo ma mi służyć do kontaktu z osobami, z którymi będę współpracowała. Na blogu będę się pojawiała wtedy, kiedy naprawdę będę miała coś fajnego do pokazania, napisania. Chcę też dodawać filmiki na nowym koncie na youtube, gdzie mam zamiar w różny sposób motywować młodych ludzi. Wszystko przyjdzie z czasem, nie mam zamiaru robić niczego na siłę.

 Podsumowując- czas skończyć tylko mówić i snuć plany, czas zacząć realizować to, do czego dążymy. Muszę odłożyć mało istotne zajęcia jak np. przerabianie moich zdjęć xD itp. i wziąć się za rzeczy ważniejsze. Obiecuję, że będę się odzywać z czymś ambitniejszym, niż tylko moja selfies.

 Zostawiam Was z tytułem lekcji z pewnej książki, o której możliwe, że kiedyś powiem/ napiszę więcej i zdjęciami, które nic nie wniosą do Waszego życia i na których pojawia się też moja egoistyczna strona ... ale cóż... pracuję nad sobą :D

 Jeszcze chciałam podziękować za to, że mimo iż raczej nie promuję już swojego bloga i moja obecność nie jest tutaj zbyt częsta, to nadal na niego wchodzicie :) widzę statystyki :D









                                                                     Trzymajcie się!
                                                                                Klaudia
                                                                         


sobota, 9 maja 2015

...

   Hejoooo! Dzisiaj chcę się bardziej skupić nad treścią, niż nad moimi zdjęciami przed lustrem i nad tym, że byłam ostatnio u fryzjera -.-
Jak już wiecie, bądź nie- jestem już prawie po maturach (została mi tylko jeszcze rozszerzona historia i ustny polski). W ciągu pięciu dni miałam 6 egzaminów, ale przeżyłam. Mam wątpliwości, czy zdałam matematykę, bo nie pamiętam moich odpowiedzi, więc ciężko mi je sprawdzić, czy mam chociaż te 15 punktów... ale nawet jeśli się nie udało, to nic. Ogólnie poziom matury w tym roku troszkę mnie zaskoczył. Zadania z matematyki wydawały mi się trudne, ale już polski i angielski (zarówno poziomy podstawowe jak i rozszerzone) nie sprawiły mi większego problemu i spodziewam się dość dobrych wyników.
   Moje plany? Już od dłuższego czasu mówiłam, że pójdę na dziennikarstwo i komunikację społeczną. Ostatnio poszukałam w internecie troszkę informacji i natknęłam się gdzieś na wypowiedź, która dała mi troszkę do myślenia, ale nie będę tutaj rozwijać tego tematu. Teraz jestem bardziej nastawiona na politologię ze specjalnością media i dziennikarstwo. Niewątpliwie jest to coś, czym się interesuję, ale nie chcę się nastawiać, że na pewno w tym roku pójdę na studia. Czas wszystko zweryfikuje. Nie mam presji, dużo zależy ode mnie i mojej determinacji. Na szczęście nie czuję nacisku ze strony najbliższych, oni nic mi nie nakazują i wiedzą, że i tak zrobię po swojemu.
Z różnych względów mogę zrobić sobie rok przerwy od nauki. Nie wiem też, czy od razu po liceum chcę uwiązywać się na pięć lat w jednym mieście. Jestem jeszcze młoda i niewiele czynników mnie ogranicza, więc chcę to wykorzystać i pożyć trochę spontanicznie. Gdy pójdę na studia, to pewnie znajdę też pracę, może się znajdzie jakaś bliska mi osoba i nie będę mogła już robić tego wszystkiego na co akurat mam ochotę... ale zobaczymy... dużo zależy jeszcze od wyników matur i rekrutacji. Na razie wiem tylko, że w wakacje idę do pracy, a we wrześniu polecę do Anglii.
   Mam taki dziwny, przejściowy okres w moim życiu i muszę podjąć decyzję, co chcę dalej robić. Jestem pewna, że chcę, aby moje życie było wartościowe. Chcę stawać się coraz lepszym i mądrzejszym człowiekiem. Nie wiem jak to pogodzę, ale muszę znaleźć złoty środek, aby móc pomagać innym ludziom, zwierzętom, ale także mieć poczucie samorealizacji na polu zawodowym. Może brzmi to wszystko naiwnie, ale naprawdę tak myślę. Nie planuję spędzić najbliższych lat tylko na imprezowaniu, ale też nie mam zamiaru siedzieć i ubolewać nad niesprawiedliwościami tego świata. Chciałabym zachować równowagę pomiędzy stoickim zachowaniem wewnętrznego spokoju i epikurejskim dążeniu do szczęścia.
   Moim głównym celem w życiu jest znalezienie czegoś, co da mi poczucie stabilności i pozwoli mi być szczęśliwą, a na dziś uważam, że jest to właśnie pomoc innym.

Szukajmy zatem jakiegoś dobra, nie takiego jednak, które mieni się pięknymi pozorami, ale trwałego i prawdziwego (...). Naprawdę, niedaleko znajduje się od nas. Musimy tylko wiedzieć, gdzie ręką sięgnąć. 
                                                                                                              
Seneka 
 
Ryszard Kapuściński stwierdził, że dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem... Dobrym człowiekiem mogę starać się być już teraz, a na bycie dobrym dziennikarzem przyjdzie jeszcze czas. Mam nadzieję, że nie zabłądzę w tym życiu, a nawet jeśli tak się stanie, to znajdę tę właściwą drogę.

Koniecznie dajcie mi znać, kim Wy chcecie być w przyszłości! :)
Trzymajcie się.






Wkręciłam się jeszcze w piosenki Sheeran' a, ale za dużo ich, żeby tu wklejać :D