Obserwatorzy

sobota, 23 kwietnia 2016

I am on my way


Odzywam się po kilku miesiącach. Czym spowodowana była moja nieobecność? Wydaje mi się,
że wszystko z powodu zmiany otoczenia. Skupiłam się na studiach, a czas wolny poświęcałam najbliższym i chłopakowi.
Co się zmieniło? Bardzo dużo. Głównie stałam się bardziej samodzielna, prawie zadomowiłam
się we Wrocławiu i ogólnie myślę, że troszkę się zmieniłam. Od pisania postów na blogu odwykłam, ale ta przerwa dobrze mi zrobiła. Jestem osobą z wieloma kompleksami i publikowanie zdjęć
nie przychodzi mi tak łatwo. Nawet nie chcę sprawdzać moich starszych postów, bo pewnie usunęłabym pewne zdjęcia i część tekstu, twierdząc, że zdjęcia są brzydkie, a tekst za bardzo prywatny. Jak pewnie już wspominałam, bloga prowadzę dla siebie i mimo tego, że jestem świadoma śmieszności pewnych postów, to nie chcę ich usuwać. Za kilka lat będę miała fajną pamiątkę
i z uśmiechem będę wspominać pewne sytuacje.
 Niedawno rozstałam się z chłopakiem i chwilowo brak u mnie konkretnych planów. Jestem wdzięczna Michałowi za te miesiące bycia razem. Wierzę, że każdy człowiek pojawiający się w naszym życiu, zjawia się nie bez powodu. Dzięki Michałowi wiele się nauczyłam i wiele zrozumiałam. Po prostu czasami ludzie muszą się rozejść i wyruszyć własnymi ścieżkami.
Póki co, czeka mnie kolejna sesja ( pierwszą zaliczyłam :D ), a później może polecę do Anglii pracować. Marzą mi się też świetne wakacje w jakimś ciepłym kraju, więc muszę wziąć się za siebie i to spełnić.

Dzisiejsze zdjęcia są z dzisiejszego wypadu z moją mamą, a pozuje ze mną nasz najmniejszy psiak- urocza Zorka.
Jeśli Ktoś tu jeszcze jest i to czyta- dziękuję!
Trzymajcie się, buziaki.
                                                                                                               Klaudia

PS
Wiem, że muszę poprawić wygląd bloga tzn. szerokości itp. itd. Jak znajdę chęć to się tym zajmę :P